poniedziałek, 20 lutego 2017

Co nowego w kosmetykach?




Nie tylko w modzie trendy ciągle się zmieniają. Firmy kosmetyczne zaskakują coraz to nowszymi sposobami na pielęgnację. Ostatnimi czasy szczególną sławę zyskały kosmetyki azjatyckie. Swoją popularność zawdzięczają naturalnym recepturom, nietypowym składnikom i oczywiście wyjątkowej skuteczności. Żel aloesowy, maseczki w płachcie, a nawet… kremy ze śluzem ślimaka. Jak działają te produkty i czy warto je wypróbować?


Ten nietypowy sposób aplikowania maseczek przywędrował do Polski prosto z Korei. Płachta wykonana jest z jedwabiu mocno nasączonego różnymi składnikami aktywnymi, wyciągami z roślin i owoców, a także  preparatami, takimi, jak: śluz ślimaka, czy jad węża. Maseczkę nakłada się na twarz na 15-20 minut, zrywając uprzednio foliową osłonkę. Po upłynięciu tego czasu pozostałości kosmetyku należy delikatnie wmasować w twarz, ewentualnie szyję oraz dekolt.  Według zapewnień producenta działanie jest natychmiastowe, a obiecane efekty nawilżenia, wygładzenia, czy ujędrnienia porównywalne do tych, które można uzyskać po tygodniu intensywnej pielęgnacji zwykłymi kosmetykami. Maski dobiera się w zależności od potrzeb skóry. Mogą być więc: kojące, wzmacniające, przeciwzmarszczkowe, łagodzące, nawilżające, oczyszczające lub łączyć w sobie kilka zadań. Koreańczycy zadbali także o szczegóły. Zakładając maskę można na chwilę wcielić się w pandę, małpkę albo… arbuza. 


Jeden kosmetyk do wielu różnych zadań? Żel aloesowy sprawdzi się doskonale w pielęgnacji włosów, twarzy i ciała. Jego zaletą jest przede wszystkim nawilżenie bez pozostawiania tłustych śladów. Nadaje się do każdego rodzaju cery:  naczynkowej, wrażliwej, suchej, tłustej i trądzikowej. Bez obaw można go stosować nawet na zmiany skórne – ukoi je, zregeneruje skórę i przyspieszy gojenie krostek, drobnych ran, podrażnień, a nawet poparzeń (np. słonecznych). Można go stosować samodzielnie jako krem pod makijaż, balsam do ciała, czy maseczkę do włosów, ale także wzbogacić nim swoje ulubione kosmetyki albo używać zamiennie. Żel aloesowy jest produktem naturalnym i ekologicznym, a wyciągi roślinne do jego produkcji pozyskuje się z Korei Południowej.  

Nie tylko w modzie trendy ciągle się zmieniają. Firmy kosmetyczne zaskakują coraz to nowszymi sposobami na pielęgnację. Ostatnimi czasy szczególną sławę zyskały kosmetyki azjatyckie. Swoją popularność zawdzięczają naturalnym recepturom, nietypowym składnikom i oczywiście wyjątkowej skuteczności. Żel aloesowy, maseczki w płachcie, a nawet… kremy ze śluzem ślimaka. Jak działają te produkty i czy warto je wypróbować? Maseczki z jedwabnej tkaniny Ten nietypowy sposób aplikowania maseczek przywędrował do Polski prosto z Korei. Płachta wykonana jest z jedwabiu mocno nasączonego różnymi składnikami aktywnymi, wyciągami z roślin i owoców, a także  preparatami, takimi, jak: śluz ślimaka, czy jad węża. Maseczkę nakłada się na twarz na 15-20 minut, zrywając uprzednio foliową osłonkę. Po upłynięciu tego czasu pozostałości kosmetyku należy delikatnie wmasować w twarz, ewentualnie szyję oraz dekolt.  Według zapewnień producenta działanie jest natychmiastowe, a obiecane efekty nawilżenia, wygładzenia, czy ujędrnienia porównywalne do tych, które można uzyskać po tygodniu intensywnej pielęgnacji zwykłymi kosmetykami. Maski dobiera się w zależności od potrzeb skóry. Mogą być więc: kojące, wzmacniające, przeciwzmarszczkowe, łagodzące, nawilżające, oczyszczające lub łączyć w sobie kilka zadań. Koreańczycy zadbali także o szczegóły. Zakładając maskę można na chwilę wcielić się w pandę, małpkę albo… arbuza.   Żel aloesowy  Jeden kosmetyk do wielu różnych zadań? Żel aloesowy sprawdzi się doskonale w pielęgnacji włosów, twarzy i ciała. Jego zaletą jest przede wszystkim nawilżenie bez pozostawiania tłustych śladów. Nadaje się do każdego rodzaju cery:  naczynkowej, wrażliwej, suchej, tłustej i trądzikowej. Bez obaw można go stosować nawet na zmiany skórne – ukoi je, zregeneruje skórę i przyspieszy gojenie krostek, drobnych ran, podrażnień, a nawet poparzeń (np. słonecznych). Można go stosować samodzielnie jako krem pod makijaż, balsam do ciała, czy maseczkę do włosów, ale także wzbogacić nim swoje ulubione kosmetyki albo używać zamiennie. Żel aloesowy jest produktem naturalnym i ekologicznym, a wyciągi roślinne do jego produkcji pozyskuje się z Korei Południowej.   Kremy ze śluzem ślimaka Chociaż śluz ślimaka brzmi dosyć kontrowersyjnie, zwłaszcza dla obrońców zwierząt, producenci zapewniają, że proces jego pozyskiwania jest w pełni humanitarny. W Azji wykorzystuje się tę wydzielinę do ekspresowego regenerowania skóry po zabiegach chirurgii plastycznej.  Z uwagi na jej kojące, nawilżające i regenerujące działanie doskonale sprawdza się jako składnik aktywny kremów do twarzy i pod oczy oraz maseczek. Zapobiega procesom starzenia, wspomaga proces odnowy komórek, uelastycznia i wygładza cerę, a także wykazuje silne działanie wybielające plamy, blizny oraz przebarwienia. Do kosmetyków ze śluzem ślimaka dodaje się olejki, ekstrakty i wyciągi, które sprawiają, że kremy mają silnie regenerującą i jednocześnie lekką formułę, dzięki czemu można je stosować zarówno na dzień, jak i na noc.    



Chociaż śluz ślimaka brzmi dosyć kontrowersyjnie, zwłaszcza dla obrońców zwierząt, producenci zapewniają, że proces jego pozyskiwania jest w pełni humanitarny. W Azji wykorzystuje się tę wydzielinę do ekspresowego regenerowania skóry po zabiegach chirurgii plastycznej.  Z uwagi na jej kojące, nawilżające i regenerujące działanie doskonale sprawdza się jako składnik aktywny kremów do twarzy i pod oczy oraz maseczek. Zapobiega procesom starzenia, wspomaga proces odnowy komórek, uelastycznia i wygładza cerę, a także wykazuje silne działanie wybielające plamy, blizny oraz przebarwienia. Do kosmetyków ze śluzem ślimaka dodaje się olejki, ekstrakty i wyciągi, które sprawiają, że kremy mają silnie regenerującą i jednocześnie lekką formułę, dzięki czemu można je stosować zarówno na dzień, jak i na noc.  

http://www.grotabryza.eu/naturalny-krem-ze-sluzem-slimaka.html



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz