środa, 15 listopada 2017

Jak to jest z tymi pastami do zębów? Czy fluor taki zły?


Fluor przez długi czas kojarzył się ze zdrowymi, mocnymi zębami. Tymczasem jakiś czas temu pojawiły się badania mówiące o szkodliwym wpływie tego pierwiastka, nie tylko na same zęby, ale także cały organizm. Zobaczmy, jak to rzeczywiście jest z tym fluorem.

Korzystne właściwości fluoru

Fluor jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Przede wszystkim wspomaga tworzenie nowej tkanki kostnej. Zęby stają się twardsze, a także mniej podatne na próchnicę, przez zwiększenie odporności na działanie środowiska kwasowego. Ułatwia także reminalizację szkliwa. Jego niedobór może doprowadzić do uczucia suchości w ustach, co w efekcie będzie skutkowało trudnościami w połykaniu i żuciu.

Negatywne skutki nadmiernej ilości fluoru

Fluor dodawany jest do wody pitnej, występuje w herbacie, rybach, produktach zbożowych. Ponadto zawiera go większość past do zębów i płynów do płukania ust. W nadmiernym stężeniu może wywołać fluorozę, która objawia się białymi lub brązowymi plamami na zębach oraz nadżerkami szkliwa, które może zacząć się kruszyć. Najczęściej dochodzi do tego u dzieci i nastolatków, którzy są mniej odporni na zbyt dużą ilość tego pierwiastka. Duże dawki fluoru wypierają wapń, prowadząc do łamliwości kości, a także blokują wchłanianie magnezu. Często wymienia się także chroniczne zmęczenie, obniżenie IQ, depresję czy trudności w uczeniu się.

Czym można zastąpić fluor?

Jednym z najpowszechniejszych środków stosowanych zamiast fluoru jest olej kokosowy. Hamuje on rozwój szkodliwych bakterii i działa antybakteryjnie, jednocześnie nie powodując żadnych skutków ubocznych. Można stosować go jak zwykłą pastę do zębów lub kawałek przytrzymać chwilę w ustach.

Idealnie sprawdzi się także soda oczyszczona, którą można posypać szczoteczkę lub rozmieszać ją z wodą, by jej konsystencja przypominała bardziej pastę do zębów. Nie należy jednak stosować jej zbyt często, gdyż może doprowadzić do ścierania się szkliwa.

Możemy także sięgnąć po naturalną pastę do zębów, która zawiera liczne ekstrakty ziołowe, m.in. z szałwii, goździków, mięty czy rozmarynu. Zawarty w niej ksylitol zapobiega próchnicy, a alantoina łagodzi podrażnienia. Natomiast olejki eteryczne z mięty pieprzowej i eukaliptusa odświeżają oddech, pozostawiając uczucie świeżości.

Pasta z fluorem czy bez?

Nie należy się obawiać past z fluorem. Korzyści płynące z ich stosowania są większe niż potencjalne szkody. W dostępnych pastach do zębów nie występuje on w czystej postaci, a w postaci związku fluorku sodu lub cyny. Ich dopuszczalna ilość jest także odgórnie narzucona, więc nie ma możliwości by w jakimkolwiek preparacie dopuszczonym do sprzedaży, znajdowało się go zbyt dużo. Podczas szczotkowania zębów stosujemy miejscowo niewielkie ilości fluoru, nie może więc być mowy o jego przedawkowaniu, jeżeli nie zaczniemy jej zjadać. Dlatego niezwykle ważne jest, by u dzieci stosować pasty, specjalne dostosowane dla ich wieku, o odpowiednio mniejszej zawartości fluoru i sprawdzać, czy jej nie połykają. Aby nie narażać się na jego zbyt duże dawki, należy po każdym myciu zębów, dokładnie płukać usta wodą. Jeżeli mamy wątpliwości i obawiamy się przedawkowania fluoru, możemy stosować pastę z fluorem, na zmianę z tą z naturalnymi składnikami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz