poniedziałek, 15 stycznia 2018

Nawilżanie a natłuszczanie skóry


Gładziutka cera, bez zmarszczek aż do końca życia, to marzenie wielu kobiet. Niestety, obecny poziom rozwoju kosmetologii, nie pozwala na ich całkowite wyeliminowanie. Jedynie odpowiednia i systematyczna pielęgnacja, pomoże opóźnić ich pojawienie się. Kluczową rolę odgrywa nawodnienie skóry. Wraz z wiekiem, skomplikowane procesy zachodzące w niej, przestają działać tak sprawnie i jeżeli nie będziemy stosować kremów, to szybko straci ona swą elastyczność i sprężystość. Pojawia się jednak wątpliwość czy skórę należy natłuszczać czy nawilżać? A może to jedno i to samo? 

Nawilżanie skóry

Nawilżanie, czyli nawadnianie, polega na nałożeniu na skórę kremu, który utworzy na niej warstwę ochronną, pomagającą zatrzymać wodę i redukującą szkodliwe oddziaływanie czynników zewnętrznych. Najskuteczniejsze preparaty będą zawierać składniki aktywne, które zatrzymają wodę w warstwie rogowej naskórka. Są nimi np. witamina C, kwas hialuronowy czy kwasy glikolowe. Wiążą one cząsteczki wody i nie pozwalają im wyparować. 

Natłuszczenie skóry

Natłuszczanie skóry okaże się konieczne, gdy pomimo regularnego stosowania kremu nawilżającego, nasza skóra nadal jest sucha i ściągnięta. Preparaty natłuszczające zawierają oleje roślinne, kwasy tłuszczowe, woski czy ceramidy. Pozostawiają na skórze delikatną, wyczuwalną warstwę okluzyjną, a także pomagają odbudować warstwę lipidową skóry, poprzez uzupełnienie braków cementu międzykomórkowego. Im szczelniejsza ta warstwa, tym więcej wody pozostaje w skórze. Do natłuszczania świetnie sprawdzają się olejki, a już w szczególności olej marula. Ma właściwości silnie przeciwzmarszczkowe oraz dostarczy skórze mnóstwo witamin i cennych składników odżywczych.



A zatem nawilżać czy natłuszczać?

Zwykło się mówić, że kremy nawilżające najlepiej stosować latem, a natłuszczające zimą. Można to potraktować jako uniwersalną zasadę, ale tylko jeśli nasza skóra „nie protestuje” przeciw takim działaniom. Pamiętajmy, że każda z nas jest inna i potrzebuje nieco innej pielęgnacji. Należy więc obserwować swoją skórę i dostarczać jej tego, co jest jej aktualnie potrzebne. Możemy sięgnąć także po kosmetyk, który łączy działanie nawilżające z natłuszczającym. Przykładem takiego preparatu jest lekki krem brzozowy . Prócz kwasu hialuronowego zawiera szereg naturalnych składników jak np. masło karite, oleje roślinne czy ekstrakt z kory brzozy, które pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia oraz zregenerować i odżywić skórę.



Kosmetyki, to nie wszystko!

Odpowiedni poziom nawilżenia i natłuszczenia skóry trzeba także wspierać od wewnątrz. Dzięki temu nie tylko skóra, ale także włosy i paznokcie będą wyglądać lepiej. Należy pamiętać o spożywaniu odpowiedniej ilości płynów. Nie musimy jednak ograniczać się tylko i wyłącznie do wody mineralnej. Dobrze nawadniają także herbatki ziołowe, soki czy nawet zupy. Dobrym źródłem płynów są także owoce(w szczególności arbuz, cytrusy czy truskawki) oraz warzywa( tutaj warto wspomnieć o burakach, które są również świetnym źródłem żelaza, a więc zapobiegają anemii). Polewanie sałatki oliwą z oliwek czy przyjmowanie kapsułek z tranem, to także świetne metody nawilżenia skóry od środka.

1 komentarz:

  1. Bardzo przydatny artykuł, ponieważ nadal wiele osób myli te kwestie. Ja jestem zwolenniczką nawilżania, staram się unikać natłuszczania skóry ze względu na skłonności do trądziku. Niemniej jednak olejami codziennie oczyszczam twarz z makijażu i nieczystości, które zgromadziły się po całym dniu, ale zawsze w asyście emulgatorów. Miałam ten krem z Sylveco i niestety strasznie zapchał mi pory.

    OdpowiedzUsuń